Spacerm minęła znów
ulubioną lodziarnię
Piąty raz chyba
Za każdym spoglądała
na żywą gamę barw
Szósty
Za szóstym razem stanęła
Czekoladowe zimno dotknęło
jej ust
I stała z lodem w dłoni
Sparaliżowana
Mijana przez setki oczu
Tysiące myśli
Paraliż
I znajomy głos z głębi
czaszki
Jak możesz nie możesz
wiesz co robić
Deser w kuble na śmieci